Kulturalne Czwartki to bartoszycki cykl spotkań z ludźmi kultury — publicystami, aktorami, pisarzami. Odbywa się w czwartki o 18:00, w sezonie 2025/26 w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Bartoszycach; prowadzi go pomysłodawczyni cyklu, a transmisję zapewnia TVK Bart-Sat. Wchodzę tam kwadrans przed osiemnastą, siadam z tyłu, patrzę na krzesła, stolik i gościa przy prowadzącej. Piszę, kto siedzi w czytelni, jak brzmi rozmowa, co dzieje się po 19:30, czy to scena dla muzyków z Bartoszyc, czemu akurat czwartek o 18:00 działa w tym mieście i gdzie szukać muzyki na żywo, gdy Czwartki to za mało. Stan na wrzesień 2026. Chodzę tam nie po literaturę, tylko po ludzi. Chcę zobaczyć, kto w Bartoszycach wychodzi z domu w czwartek — nad Łyną scena w małym mieście bywa skromna, ale żywa.
Czym są Kulturalne Czwartki w Bartoszycach i kiedy się odbywają?
Kulturalne Czwartki w Bartoszycach to cykl spotkań z ludźmi kultury — publicystami, aktorami, pisarzami — odbywających się w czwartki o 18:00, w sezonie 2025/26 w Miejskiej Bibliotece Publicznej, z transmisją w TVK Bart-Sat.
Według kalendarza wydarzeń Urzędu Miasta Bartoszyce (UM) spotkania odbyły się 15 stycznia 2026 r. i 16 kwietnia 2026 r., zawsze o 18:00, w gościnnych progach biblioteki. Lokalne media ogłaszały kolejne edycje jako „Kulturalne Czwartki powracają” i „nowy sezon” — cykl trzyma rytm jesień–wiosna. Inne odnotowane terminy z tą samą godziną trafiają się od grudnia po czerwiec. Na spotkaniach, na których byłem, nikt nie sprzedawał biletów. Terminy nowego sezonu sprawdzam w kalendarzu UM, bo Kulturalne Czwartki nie mają stałej daty na cały rok. Wiem, jak to wygląda z krzesła — wchodzę kwadrans przed osiemnastą.
Jak wygląda wejście na Kulturalne Czwartki kwadrans przed osiemnastą?
Wejście na Kulturalne Czwartki kwadrans przed osiemnastą wygląda tak: w czytelni biblioteki stoją rzędy krzeseł, a z przodu stolik z dwoma mikrofonami. Pierwsze osoby zajmują miejsca w środkowych rzędach, nie w pierwszym.
Siadam z tyłu, przy kolumnie — z zawodu patrzę na kable, nie na okładki książek. Regały z książkami zostają po bokach, czytelnia na ten wieczór zamienia się w salę spotkań. Kamera Bart-Sat stoi z boku, na statywie, obiektyw skierowany na stolik prowadzącej. Nikt nie prosi o bilet, nikt nie sprawdza listy — wchodzę i siadam jak każdy. Punkt 18:00 siada prowadząca.
Kto prowadzi spotkanie i jak wygląda rozmowa z gościem?
Spotkanie prowadzi pomysłodawczyni i organizatorka cyklu, a rozmowa z gościem trwa około godziny: od biografii, przez jedną książkę, rolę lub film, po pytania z sali.
Kalendarz UM opisuje prowadzącą jako pomysłodawczynię cyklu, bez nazwiska. Pyta o drogę zawodową gościa, potem o jeden konkretny projekt, na koniec oddaje mikrofon sali. Na moim zegarku rozmowa trwa około godziny, czasem dłużej, jeśli pytań z sali jest więcej. Siedzę z boku i słucham, sam pytań z sali nie zadaję. Goście przyjeżdżają z daleka — poniżej ci z ostatniego sezonu.
Jacy goście przyjeżdżali na Kulturalne Czwartki w sezonie 2025/26?
W sezonie 2025/26 na Kulturalne Czwartki przyjechali między innymi publicysta i krytyk filmowy z redakcji „Więzi” (15 stycznia) oraz aktorka Teatru im. Aleksandra Sewruka w Elblągu (16 kwietnia).
| Data | Gość | Dziedzina | Skąd | Miejsce |
|---|---|---|---|---|
| 15.01.2026 | Damian Jankowski | publicystyka, krytyka filmowa, powieść „Rubi” | Warszawa (Więź.pl) | biblioteka |
| 16.04.2026 | Paulina Lubowiecka | teatr, śpiew | Elbląg / Olsztyn | biblioteka |
| — | spotkanie z Wiesławą Szymańską | bez opisu w kalendarzu UM | — | biblioteka |
Damian Jankowski jest zastępcą redaktora naczelnego portalu Więź.pl i autorem podcastu „Oddech kultury” oraz powieści „Rubi”, która wyrasta z jednej podróży BlaBlaCarem z rodzinnych stron do Warszawy. Paulina Lubowiecka jest absolwentką Studium Aktorskiego im. Aleksandra Sewruka w Olsztynie, związana z Teatrem im. Aleksandra Sewruka w Elblągu i łączy aktorstwo ze śpiewem i tańcem. Ze spotkań, na których byłem, kwietniowe miało najwięcej sceny — śpiew i głos dają więcej dźwięku niż rozmowa o książce.
Kto przychodzi na Kulturalne Czwartki i ile osób siedzi na sali?
Na Kulturalne Czwartki przychodzi stała grupa bywalców — na oko kilkadziesiąt osób, więcej po pięćdziesiątce niż przed trzydziestką, więcej kobiet niż mężczyzn. Do tego dochodzi kilkoro nowych, gdy gość jest znany z telewizji lub teatru.
Pytania z sali zadają najczęściej bibliotekarki, nauczyciele i muzycy z lokalnych składów — typy, nie nazwiska. Na spotkaniach, na których byłem, widziałem znajome twarze z drugiego składu, w którym gram na basie. Ci, którzy nie przyszli, oglądają spotkanie w domu — transmisja idzie w TVK Bart-Sat na żywo. Publiczność słyszy wszystko, bo nagłośnienie jest małe, ale wystarczające.
Jak brzmi rozmowa w czytelni — nagłośnienie i akustyka Kulturalnych Czwartków?
Rozmowa w czytelni brzmi sucho i blisko dzięki prostemu nagłośnieniu: dwa mikrofony na stoliku, mała kolumna aktywna. Regały z książkami tłumią pogłos, więc dźwięk jest zrozumiały nawet w ostatnim rzędzie bez podkręcania.
Patrzę na kable i widzę, że kamera Bart-Sat bierze sygnał z tego samego miksu, co kolumna na sali — tak to wygląda z mojego miejsca. Regały działają jak naturalna adaptacja akustyczna, czego sala widowiskowa Bartoszyckiego Domu Kultury (BDK) nie ma, bo tam pogłos tłumi się inaczej. W czytelni nikt nie krzyczy do mikrofonu, głos gościa niesie się sam. Po ostatnim pytaniu nikt od razu nie wychodzi.
Co dzieje się po spotkaniu i dlaczego to najlepsze pół godziny czwartku?
Po spotkaniu, około 19:30, zostaje trzecia część sali: kolejka po podpis w książce, rozmowy przy regałach i ustalanie, kto kogo podwozi. To pół godziny, w którym Bartoszyce mają scenę bez sceny.
Zostaję, bo tu umawiam nagłośnienie kolejnych imprez w powiecie — to moja druga praca po godzinach. Rytm sezonu trzyma się od grudnia po czerwiec, z przerwami na wakacje i ferie. Godzina 19:30 to mój zegarek, nie zapis w kalendarzu UM, ale sprawdza się na każdym spotkaniu, na którym byłem. Ale czy to jest scena dla nas, muzyków?
Czy Kulturalne Czwartki to scena dla lokalnych muzyków z Bartoszyc?
Nie, Kulturalne Czwartki nie są sceną koncertową dla lokalnych składów — to cykl rozmów z gośćmi z Warszawy, Elbląga i Olsztyna. Jest to jednak jedyny w Bartoszycach cykl kulturalny z regularnym, czwartkowym rytmem, który stoi obok programu objazdowego domu kultury.
Cykl promuje na Facebooku między innymi BDK, choć spotkania odbywają się w bibliotece, nie w sali domu kultury. Osobny wpis Bartoszycki Dom Kultury od strony sceny: sala, sprzęt, zajęcia i kto tu gra opisuje salę widowiskową, cztery cykle i program jesieni 2026 z cenami — kto szuka koncertu, nie rozmowy, znajdzie tam adres i ceny. Wolałbym czwartek, na którym gość gra, a nie tylko mówi.
Dlaczego czwartek o 18:00 to w Bartoszycach dobra godzina na spotkanie?
Czwartek o 18:00 to w Bartoszycach dobra godzina, bo spotkanie kończy się przed 19:30, czyli zanim miasto gaśnie. Ostatni autobus, zamknięte lokale i ciemna ulica nie odcinają wtedy publiczności z okolicznych wsi.
Publiczność z okolic północnej Warmii dojeżdża na czas i wraca, zanim zrobi się ciemno na drogach powiatowych. Wpis Bartoszyce wieczorem: dlaczego miasto gaśnie o dwudziestej wyjaśnia, czemu po 20:00 w mieście nie ma gdzie usiąść — i czemu organizatorzy trzymają się tej samej godziny sezon po sezonie. Sam po spotkaniu wracam do domu, bo nie ma tu gdzie iść dalej.
Gdzie w Bartoszycach usłyszeć muzykę na żywo, jeśli Kulturalne Czwartki to za mało?
Muzykę na żywo w Bartoszycach słychać poza czwartkami: w sali widowiskowej BDK przy programie objazdowym, w Wiraż PUB przy koncertach biletowanych i na plenerowej scenie w czerwcu podczas Dni Bartoszyc.
Lista miejsc z koncertami w mieście i powiecie stoi we wpisie Gdzie w Bartoszycach gra się na żywo — tam szukam, dokąd pójść, gdy sam nie gram. Czwartek 18:00 zostaje w moim kalendarzu na rozmowę, sobota zostaje na koncert obok. Scena w małym mieście nad Łyną nie jest duża, ale jest — wystarczy wiedzieć, w który dzień tygodnia po nią sięgnąć.

Dodaj komentarz