opinia
-
Bartoszyce wieczorem: dlaczego miasto gaśnie o dwudziestej
We wtorek o dwudziestej pierwszej rynek jest pusty, ale w piątek na koncercie w domu kultury tłum. Problem nie w ludziach, tylko w tym, że miasto nie ma dla nich…
-
Małe miasto bez własnej sceny to miasto, z którego się wyjeżdża
Grałem w Bartoszycach dla czterdziestu osób, z czego połowa to znajomi, i to nie była porażka. Porażką jest miasto, które nie daje młodym zespołom miejsca, żeby w ogóle spróbować.